E-commerce w Polsce – Analiza e-commerce cz. 1

Ta forma działalności wymaga intensywnej promocji w internecie, ale jej zaletą jest ogromny zasięg, obejmujący wszystkich internautów. Jak kształtuje się obecnie rynek e-commerce w Polsce i jaka jest jego przyszłość?

Najpopularniejszą formą e-commerce, czyli handlu elektronicznego, są sklepy internetowe, które pozwalają obniżyć koszty prowadzenia działalności o koszty wynajmu czy zakupu lokalu. Ta forma działalności wymaga intensywnej promocji w internecie, ale jej zaletą jest ogromny zasięg, obejmujący wszystkich internautów. Jak kształtuje się obecnie rynek e-commerce w Polsce i jaka jest jego przyszłość?

Rynek e-commerce w Polsce

Wartość sprzedaży w polskim internecie wynosiła w 2017 roku 40 miliardów złotych. Specjaliści szacują , że w 2018 roku rynek ten wzrośnie do 45 – 50 mld zł. Już ponad połowa polskich internautów, czyli ok. 15 milionów osób, kupuje online. Przybywa użytkowników internetu, rozszerza się również wiek osób aktywnie korzystających z sieci – nie brak wśród nich grup 60+. Tak duże zainteresowanie klientów sklepami internetowymi wynika z wygody, prostoty, oszczędności czasu i niższych cen niż w sklepach stacjonarnych.

Kupujący mają generalnie bardzo dobrą opinię o zakupach online. Najbardziej cenią ich całodobową dostępność. W ostatnim czasie wzrosło też przekonanie o bezpieczeństwie internetowych zakupów. Jedyne, na co narzekają klienci, to długi czas oczekiwania na dostawę, jej wysokie koszty i natrętne reklamy obejrzanych produktów.

Najczęściej kupowanymi w sieci artykułami są odzież i dodatki (internauci wydają na nie co miesiąc średnio 82,6 zł), obuwie (77,1 zł), książki, muzyka i filmy (37,3 zł), oraz bilety do kina lub teatru (35,5 zł). Na sprzęt RTV/AGD klienci online wydali średnio 98 zł w ciągu pół roku.

Rysunek 1- źródło: E-commerce w Polsce 2018. Raport Gemius dla e-Commerce Polska.

 

Prognozy i perspektywy rozwoju dla rynku e-commerce w Polsce

Najczęściej wymieniane prognozy dla rynku e-commerce to między innymi wzrost znaczenia sprzedaży mobilnej, zmiany w sposobach dostaw, coraz większa personalizacja usług i sprzedaż w kanałach social media. Wiele kwestii dotyczących przyszłości rynku e-commerce pozostaje jednak niewiadomą, a prognozy bywają sprzeczne. Jaka będzie przyszłość, pokaże czas. Pewne jest jednak, że liczba klientów sklepów internetowych będzie systematycznie rosła. Jak najskuteczniej do nich trafić?

Już teraz prawie połowa internautów korzysta podczas zakupów z urządzeń mobilnych. Wyszukiwarki mocno promują witryny, które szybko ładują się w wersji mobilnej, a użytkownicy często rezygnują z odwiedzin na stronach, które źle wyglądają na małych ekranach. Dlatego można spodziewać się, że polscy sprzedawcy będą inwestować w technologie pozwalające na atrakcyjne i płynne przedstawienie oferty w wersji mobile.

Dość duży nacisk kładzie się również na personalizację usług. Większe sklepy już teraz inwestują w programy, które uczą się użytkownika, analizując jego przeszłe zachowania i przewidując przyszłe. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach nastąpi wzrost zainteresowania takimi technologiami.

Branża e-commerce wymaga dostosowywania się na bieżąco i podążania za nowinkami i trendami. Właściciele sklepów online w większości przypadków dostosowują się do tego dynamizmu: 2/3 z nich w najbliższym czasie planuje wprowadzić nowe usługi lub produkty do sprzedaży, połowa będzie inwestować w pozycjonowanie, a 1/3 zamierza odświeżyć szatę graficzną.

Jak niedziele wolne od handlu wpłynęły na sprzedaż internetową?

Jedną z najważniejszych zmiennych, jaka obecnie wpływa na rynek e-commerce w Polsce, jest prawo zakazujące handlu w sklepach stacjonarnych w niedziele. Już po pierwszych dwóch niedzielach z zakazem handlu można było zaobserwować znaczny wzrost ruchu w sklepach internetowych – był on największy w ciągu roku, zarówno pod względem ilości, jak i wartości transakcji. Niektórzy właściciele sklepów internetowych twierdzą wręcz, że ich obroty w niedziele zwiększają się porównywalnie do specjalnych okazji, takich jak Black Friday. Można się spodziewać, że ta tendencja się utrzyma. Dla wielu klientów niedziela była głównym dniem przeznaczanym na zakupy. W związku z brakiem możliwości odwiedzania sklepów stacjonarnych, stopniowo zmieniają przyzwyczajenia i zamiast na sklepowych witrynach, oglądają towary na zdjęciach i filmach video w internecie.